Sam. Z Nim. Dla Niego!

To moja trzecia EDK… pierwsza w samotności; do tej pory chodziłem z kilkoma kolegami. Trochę bałem się tej drogi. Do ostatniej chwili wahałem się, czy iść. Poszedłem. Tym razem było inaczej. Zupełnie inaczej. Wreszcie zrozumiałem, że nie chodzi o moje emocje, moje „doznania” i wyobrażenia. Tym razem po prostu szedłem z nastawieniem, że każdy krok, […]

Noc, która uleczyła moje dzieciństwo

Jestem Michał i jestem synem alkoholika.Mój ojciec często, dokładnie mówiąc, katował mnie i moją rodzinę. Od kilku lat nie żyje.Obrazy z dzieciństwa zrodziły we mnie strach przed ciemnością i samotnością.Boję się, że ojciec przyjdzie w nocy i zrobi mi krzywdę. Do dziś często boję się spać sam, mimo że mam już trochę lat. Kiedy pierwszy […]

Kłóciliśmy się miesiącami. EDK dała nam pokój.

Ostatnie pół roku w moim małżeństwie to były kłótnie, pretensje i niewyjaśnione rany. Szliśmy na EDK po kolejnej awanturze — każde z ciężarem w sercu. Z każdym kilometrem czułam, jak ból, gniew i żal zaczynają ze mnie schodzić. Przy VII stacji odsłuchaliśmy rozważanie, spojrzeliśmy sobie w oczy — i nagle spłynął na mnie pokój, jak […]

Przejdziesz EDK, to wszystko w życiu przejdziesz

Powiem może trochę bez składu i ładu, ale szczerze.Dla mnie wtedy powietrze inaczej pachnie, księżyc inaczej świeci — wszystko jest inne, jedyne w swoim rodzaju.Noc staje się jasnością.Ci, którzy byli choć raz na EDK, wiedzą, o czym mówię. Tej nocy nawet nie wiesz, kiedy przychodzą siły.Fizycznych jest coraz mniej, ale tej wewnętrznej dostajesz więcej, niż […]

Skradziony krzyż

Tegoroczna EDK ze Skierniewic do Białej Rawskiej była moją szóstą z kolei. Miała być piątą, którą pokonam, niosąc krzyż wykonany własnoręcznie po przejściu pierwszej. Wypisywałem na nim daty oraz zaliczone trasy. Myślałem, że zmieszczę na nim ponad 20 edycji. Ale Bóg miał inny plan. Jeszcze zanim dotarłem do pierwszej stacji, podszedł do mnie młody chłopak […]

Trzeci raz – i wciąż za mało

W EDK uczestniczyłam trzeci raz. Pierwszy raz miał być ostatnim, później drugi… Dziś już wiem, że potrzebuję tego pobycia z samą sobą, zbliżenia się w kontemplacji do Boga, poczucia Jego bliskości z każdym pokonywanym metrem trasy. Pytają mnie: „Dlaczego?”Odpowiadam: „Weź swój krzyż i idź — żeby zrozumieć, jak bardzo potrzebuje tego Twoja dusza”.   Teresa