Przejdziesz EDK, to wszystko w życiu przejdziesz

Powiem może trochę bez składu i ładu, ale szczerze.
Dla mnie wtedy powietrze inaczej pachnie, księżyc inaczej świeci — wszystko jest inne, jedyne w swoim rodzaju.
Noc staje się jasnością.
Ci, którzy byli choć raz na EDK, wiedzą, o czym mówię.

Tej nocy nawet nie wiesz, kiedy przychodzą siły.
Fizycznych jest coraz mniej, ale tej wewnętrznej dostajesz więcej, niż potrafisz sobie wyobrazić.
Ta noc zmienia wszystko.
Zmienia życie.

Zawsze mówię: przejdziesz EDK, to wszystko w życiu przejdziesz.
Ta noc daje niewyobrażalną siłę i moc.
I zmienia człowieka na zawsze.

Tego się nie da zapomnieć.
Co roku mówię, że już nie idę, bo było tak ciężko…
a jak tylko wracam do domu, już tęsknię za następną nocą EDK.
Nocą z Jezusem. Nocą z Bogiem.
Ta więź jest wtedy nierozerwalna.

Magda