EDK - dzika droga

EDK jest tak dzikie, że człowiek odkrywa nowe sposoby poruszania się...

Zobacz na co musisz być gotowy

Pewnego razu na EDK

Kto chce zachować swoje życie, ten je straci...

EDK podarowała mi nowy świt i siłę ducha... posłuchaj świadectw

Życie samo się nie zrobi. Zacznij je tworzyć. Przeczytaj jak inni to przeżyli....

Adrian: 64 km za nami. Po 30 kilometrze kryzys, po 60 – radość z każdego kolejnego kroku była coraz większa.

Gosia: Wschód słońca miał być nadzieją, ale go nie było. Doszłam o 3:00 w nocy — zmęczona, szczęśliwa, spełniona.

Bartek: Asfalt, kamienie, błoto, lód, śnieg po same cztery litery i twoje myśli, które idą z tobą te czterdzieści kilometrów.

Ewa: Pośrodku lasu, zimą, w środku nocy zastanawiałam się, co ja tu robię. A potem przypomniałam sobie, dla kogo idę — i poszłam dalej.

Marek: Po 30 kilometrze wszystko we mnie krzyczało, żeby wrócić do domu. Poszedłem dalej — bo właśnie po to się tu wychodzi.

Kto nie ryzykuje, ten nic nie zyskuje!

EDK na skróty. Czyli co jeszcze możesz zobaczyć...

Nie warto żyć normalnie, warto żyć ekstremalnie!

Kliknij i dowiedz się więcej