Warto żyć ekstremalnie.
Siódma EDK, trzecia JP II — PO KLIFIE… 41,35 km.
W ciszy, w skupieniu, w drodze, nocą.
Z piaskiem w oczach i piaskiem w butach, z pęcherzem na stopie.
Warto.
A potem ten świt nad Bałtykiem… blisko stromego klifu, ostrożnie, żeby nie spaść.
Jak w życiu — żeby nie upaść.
Jestem wdzięczna.
Ileż to mi daje siły w życiu!!!
Danuta
