Nie ma, że się nie da – o przezwyciężaniu barier

Są ludzie, którzy szukają powodów. I są tacy, którzy szukają sposobów. Ekstremalna Droga Krzyżowa jest dla tych drugich – dla tych, którzy wiedzą, że życie nie jest wygodne, przewidywalne ani „na miarę człowieka”. Bo sens zaczyna się tam, gdzie kończy się komfort. „Nie ma, że się nie da” to nie slogan. To styl życia. To codzienna decyzja, by nie zatrzymać się w tym, co znane, bezpieczne i oswojone. Bo „znane” często nie znaczy „dobre”. Czasem oznacza po prostu – „utknąłem”.

W EDK nie chodzi o to, żeby było łatwo. Chodzi o to, żeby było prawdziwie. Żeby przejść przez ciemność i odkryć w niej światło. Żeby zobaczyć, że każda bariera – nawet ta w środku – jest do przekroczenia. Że można iść dalej, mimo bólu, zmęczenia, zwątpienia. Nie ma, że się nie da. Bo Bóg nie stawia przed nami zadań po to, żeby nas złamać, ale po to, żebyśmy odkryli, jak bardzo jesteśmy silni z Nim.

To jest właśnie EDK – laboratorium życia, w którym człowiek uczy się przekraczać siebie. Każdy krok, każda noc i każdy świt to dowód, że można. Że się da. Że nawet jeśli dziś brakuje sił, jutro przyjdzie świt, który wszystko wyjaśni.