Iść czy nie iść?

EDK: sztuka latania duszy...

Masz do siebie dystans?

Nie ma wyzwań, nie ma życia

W krzywym zwierciadle: witaj w EDK

Wyznania EDK-oholika

Historie nocą pisane

Anna: Najtrudniejszą stacją po EDK okazały się schody w domu. Serio — nikt mnie na to nie przygotował.

Grzegorz: Mówiłem, że to mój ostatni raz. Mówię tak co roku.

Tomek: Na EDK zgubiłem trasę, ale znalazłem spokój.

Agnieszka: Ciało krzyczało ‘wracaj’, dusza mówiła ‘jeszcze kawałek’. Posłuchałam duszy.

Kamil: EDK to noc, w której uczysz się kochać swoje ślimacze tempo.

Żaba wie co mówi

Jeśli się zgubisz na EDK, nie panikuj...

EDK na skróty. Czyli co jeszcze możesz zobaczyć...

Nie warto żyć normalnie, warto żyć ekstremalnie!

Kliknij i dowiedz się więcej